Mara odchudzania czyli faza plateau…

2018-01-25T10:15:19+00:00 25.01.2018|

W procesie odchudzania może przyjść taki czas, w którym tempo utraty masy ciała mocno zwalnia, a waga zatrzymuje się na pewnym poziomie. Pomimo zaostrzania diety, ciężkich ćwiczeń fizycznych, wyrzeczeń, organizm przestaje reagować, a kilogramy nie spadają. Jest to bardzo frustrujący czas dla osób odchudzających się, często owocujący spadkiem motywacji i przerwaniem kuracji.

Wiele osób poddaje się z braku wiary w skuteczność praktykowanej diety. Pojawia się stres, irytacja,  załamanie i najczęściej powrót do starych nawyków żywieniowych…

Jest to tzw. faza plateau w odchudzaniu, czyli okres stagnacji, w którym organizm buntuje się i wytwarza mechanizmy obronne przed spadkiem masy.

To proces całkowicie naturalny, którego ciężko uniknąć, a dotyka niemal wszystkich odchudzających się osób. Jedni doświadczają plateau już po 2-4 tygodniach kuracji, innych dopada w późniejszym etapie. Najważniejsze jednak, że u zdrowych osób jest to chwilowe zjawisko, które po pewnym czasie mija, a ciało znów gubi kilogramy.

Skąd się bierze zatrzymanie wagi? 

Warto podkreślić jeszcze raz, że plateau to naturalne, tymczasowe zjawisko.

W pierwszym tygodniu odchudzania spadki masy ciała są największe. Najczęściej dochodzi do diametralnej zmiany nawyków żywieniowych, zmniejszenia kaloryczności diety, spożywania jakościowych posiłków. Wysokie spadki masy ciała w tym okresie związane są przede wszystkim z utratą wody oraz glikogenu. Warto wspomnieć, że jedna cząsteczka glikogenu, czyli naszego materiału zapasowego, z którego czerpiemy energię wiąże aż 4g wody! Więc spadek masy ciała w początkowej fazie odchudzania, związany jest głównie z pozbyciem płynów. Dopiero w późniejszych etapach organizm pozbywa się zapasu tkanki tłuszczowej. W początkowym okresie mamy także największą motywację do działania, jesteśmy bardzo zaangażowani, ponieważ na efekty nie trzeba długo czekać, a widać je gołym okiem.

Zazwyczaj po tym okresie występuje faza plateau.

Wówczas możemy odczuwać zmęczenie, osłabienie, senność. Jest to swego rodzaju bunt organizmu, który zmniejsza wydatki energetyczne, a wraz z nimi metabolizm i zaczyna dostosowywać się do niesprzyjających warunków. Po prostu przestaje reagować na „dietę” – zmianę sposobu odżywiania – naturalna fizjologiczna reakcja organizmu. 

Nie wolno Ci się poddać!

W tym momencie absolutnie nie możemy pozwolić na rezygnację!

Zaciskamy zęby i walczymy dalej! Ważne, żebyśmy uświadomili sobie, że to tymczasowe zjawisko, które minie…

Na pewno na fazę stagnacji ma wpływ stan zdrowia. Jeśli dana osoba przestrzega zaleceń, początkowe spadki wagi nie były wysokie, a faza zatrzymania trwa bardzo długo, dietetyk może zlecić wykonanie badań laboratoryjnych. Wówczas, spowolniony metabolizm może wynikać ze schorzenia, o którym nawet nie mamy pojęcia.

Czego nie powinieneś robić?

Absolutnie nie wolno nam wracać do starych, złych nawyków, sprzed okresu kuracji. Efekt jojo gwarantowany! Nie wolno też restrykcyjnie ograniczać diety i wprowadzać głodówek. Wówczas metabolizm spadnie na najniższy pułap, a tego nie chcemy. Spokojnie trzymajmy się zaleceń diety, przestrzegajmy regularności posiłków, nie podjadając pomiędzy nimi, dbajmy o jakość pożywienia i nawodnienie organizmu. Wielu praktyków w dziedzinie dietetyki zaleca wówczas zwiększoną aktywność fizyczną. Ćwiczenia w każdej postaci, na pewno nie zaszkodzą 🙂

Faza plateau jest z pewnością ciężkim okresem, zarówno dla osoby odchudzającej się, jak i samego dietetyka. Istotne jest, by pacjent miał świadomość, iż takie zjawisko występuje, jest całkowicie naturalne i tymczasowe.

About the Author: